poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Malowanie trawy

Pamiętacie jak w latach 70-tych zdarzało się, że na przyjazd Przewodniczącego remontowano całe ulice, a jeśli trawa przy tych ulicach nie była dość zielona, po prostu malowano trawniki?

Gdy ostatnio byłem z kolegą na zdjęciach na łące, spojrzał się na mnie i gdy zobaczył co wyprawiam, stwierdził z nutą pogardy (a może tylko mi się wydawało) w głosie: "takie tam malowanie trawy".
To prawda, że czasem ilość dodatkowych czynności, które trzeba uczynić, by wykonać zdjęcie jest olbrzymia. Dodatkowe lusterka, wycinanie trawek, sztuczny cień, sztuczne światło, sztuczna woda i perspektywa i tło... Czy zdjęcie, które zrobiłem jest ciągle fotografią przyrody?
Nie wiem.... czasem to faktycznie takie małe półstudio w plenerze.
Ale ma to być dla mnie zabawa.
I z tego założenia wychodzę :)





25 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie się bawisz i nie przestawaj Jerzu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamierzam Tami :) ten temat mnie wciąga ;)

      Usuń
  2. GrzegorzJankowski20 sierpnia 2013 00:21

    Masz rację Jurek: w fotografii najważniejsza jest zabawa. Najlepiej dobra, jak twoje zdjęcia. I tego się trzymajmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Grzesiu. Myślę, że wszyscy się dobrze zdjęciami bawimy. Trzeba tylko powtarzać to sobie czasem, by nie zapomnieć po co nam to wszystko :)

      Usuń
  3. No jakby nie patrzec pierwsze dwa sa sliczne.. a ostatnie w sumie też....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mrówki wdzięcznym tematem są. Nawet nie spodziewałem się, że tyle frajdy da ich podglądanie...

      Usuń
  4. Ależ ta mróweczka subtelnie tą nóżką do wody wsuwa. Zabawa tak, i to przednia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektóre gatunki nie boją się wody i potrafią nieźle pływać, albo raczej chodzić po wodzie :) Nasze raczej są wodobojne... popić tylko sobie lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo subtelne zabawy,widac, ze to kochasz. Malowania trawy nie pamietam - ale podejrzewam, ze byla to smutna i malo entuzjastyczna czynnosc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło o to, by w TV dobrze wyglądało. Z tego co pamiętam, to chyba w Koszalinie była taka akcja...

      Usuń
  7. dobra zabawa ale doceniam też ogrom włożonej w to pracy,podziwiam,podziwiam,podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co tam za praca. Sama przyjemność! :)

      Usuń
  8. Niesamowita fotografia, fajnie, że tu trafiłam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle - pełnam zachwytu. Twoje fotografie są jak filmy, ogląda się je określony czas. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie wiem wprawdzie, co oznacza określony czas, ale rozumiem, że jest to komplement :)

      Usuń
    2. No oznacza, że one trwają w czasie. :D Nie są migawką, przynajmniej nie dla mnie.

      Usuń
    3. No oznacza, że one trwają w czasie. :D Nie są migawką, przynajmniej nie dla mnie.

      Usuń
  10. Zdjęcia rewelacyjne zwłaszcza, że tematem są mrówki - małe i bardzo ruchliwe obiekty. Gratuluje pomysłowości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie temat nie jest najłatwiejszy. Wielkość mrówek stanowi mniejszy problem od ich prędkości. Jednak myślę, że fotografowanie innych dzikich stworów nie jest łatwiejsze. Ja wybrałem mrówki, bo dla mnie są bardziej osiągalne niż np. bieliki :)

      Usuń
  11. Gratuluję wytrwałości. Nieźle się natrudziłeś i to chyba Ty byłeś intruzem, nawet wykąpać się nie dałeś i zaglądałeś przez okienka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja wiem. Myślę, że jestem na tryle duży dla nich, że one nie są w stanie ogarnąć mojej wielkości :) Nawet na mój malutki aparat nie zwracały uwagi. MOże to dobra filozofia. Nie przejmować się tym, czego się nie da przenieść :)

      Usuń
  12. Swietna zabawa I dla Ciebie I dla nas I wlasnie w tym jest odpowiedziec dlaczego fotografujemy :-)
    Przy okazji dowiedzialem sie, ze na łake warto zabierac ostry scyzoryk, zeby ladnie wicinac okienka dla mrowek. Fajnie tez miec jakies ekstrakty feromonow, wabiace mrowki nawet w takie miejsca jak na ostatnim zdjeciu, ktore bardzo mnie sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziurka była naturalna, ale scyzoryk i tak się przydaje. Czasem trzeba coś wyciąć, dociąć, a czasem zachęcić je do współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te zdjęcia są bajeczne i z pewnością robienie ich sprawiało Ci przyjemność. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń